Już wspominałem, że w ogóle nie wierzę w częste zbiegi okoliczności. Coś ostatnio za dużo jest tych przypadkowych zaczepek. Na sześć zajść, aż pięć było spowodowanych przez inne osoby i miały związek ze mną. Tylko jedno zajście nie miało żadnego związku z moją osobą i to ja mogłem spowodować drakę.
Jednak teraz wracam do pozostałych pięciu przypadków. To one mnie zastanawiają. Jak to się dzieje, że jeszcze nie ucichły echa starych waśni, a już szykują się nowe. Tym razem z zupełnie innej strony. Ze strony kogoś, dawniej zablokowanego za dokuczanie mi. Wpis na blogu, mógł swoją treścią nawiązywać do moich spraw. I świadczyć o wywołanym nią zainteresowaniu.
Reakcja kolejnej osoby pod tym wpisem jest nieco dziwaczna. Czemu komentarz trafia pod jeden konkretny wpis, a nie wcześniejsze? Jeszcze poczekam, na komentarze pod następnymi opublikowanymi wpisami. Najbardziej niepożądanym zjawiskiem jest to, że stale mam zaprzątaną uwagę niechcianymi zdarzeniami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz