Rozanieliłem się. Aż mną zatrzęsło. W skrzynce na listy znalazłem malutki, kolorowy spam z oszustoland. Na karteczce pisze, że jest to świąteczna zdrapka. To zdrapiemy. Nie jest ona do mnie zaadresowana, to nie zapłacę. Nie jest adresowana do nikogo, to mnie nie spotka kara za naruszenie cudzej korespondencji. Więc zdrapałem zdrapkę i widzę trzy choinki. O kropki! To coś znaczy.
Z treści wynika, że wygrywam „DARMOWĄ” zdrapkę 500 tys. zł. w gotówce. Co więc do kropki nędzy wygrałem? Patrz skan 1:

Jak widać, podano adres, gdzie mogę odebrać swoją „wygraną”. No dobrze, dobrze, lecz kto tę grę organizuje? Patrzę na drugą stronę, powinna być taka informacja. Nie ma kropki, nie ma! Jest jakiś bełkot nazwany regulaminem, jest podana data kiedy upływa termin obierania nagród, a informacja od kogo i gdzie to ma nastąpić wyparowała. Zapomnieli biedaki, taka zafajdana ich robota. Patrz skan 2:

Co jest kropki grane? Dawać moje pół miliona oszuści i nie rzępolić mi tutaj ani jedną literą o jakiejś promocji! Nawet kłamać mądrze oszuści nie umieją! Ciekawy jestem co na ten temat znajdę w Google. Było niewiele. Jakaś pani też „wygrała” pół miliona zyli, tylko w swoje szczęście nie chciała uwierzyć i bała się otworzyć wskazaną stronę. Ja otworzyłem, by zobaczyć co to jest. Patrz zrzut ekranowy:

To zwyczajny spam z oszustoland. Chcieli trochę zarobić na pazerniakach, którym kasa odbiera rozsądek. Konta oczywiście nie zakładałem, gdyż nie zamierzam wspierać nieuczciwych ludzi. Tym razem uważam, że wszystkie zdrapki będą „wygrane”. Im więcej osób połknie przynętę, tym większe będą z tego profity.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz