Jakoś tak się złożyło, że nastąpiły konflikty z dwoma różnymi osobami w krótkim czasie. Niedawno napisałem o dostrzeganiu u nich wspólnej cechy. Pozornej niezdarności. Teraz wypada kojarzyć ze sobą pewien ciąg wydarzeń. Intrygantka siedzi cicho wtedy, kiedy aktywny jest troll. Kiedy on się ucisza, do ataku przystępuje ona.
Trudno przeoczyć ten fakt, ponieważ w ogóle pokazywała się na portalu. Oczywiście można mówić, że zaglądała do innych miejsc. Ale, po mojej ostatniej z nią sprzeczce, niewiele ją może tłumaczyć. Złośliwość, albo głupota. Nawet, jeśli nie jest zbyt mądra, ja stawiam na to pierwsze. I mam powody do stawiania na złośliwość.
Miejsce i wybrany czas na sprowokowanie zatargu, dobitnie świadczy o chęci jego wywołania. Mogłem uniknąć zatargu, nie chcąc żartem rozładowywać narastającego napięcia, ale.... No właśnie. Ustępstwo w dowolnej formie, w protej linii, utwierdza ją w przypisywaniu sobie, jakiejś wyższości, czy szczególnych praw. Żart okazał się błędem z mojej strony.
Próba pokazania poważniejszego problemu odsłoniła prawdziwy charakter intrygantki. Zacietrzewienie i chęć dokopania mi, pozbawiły ją resztek rozsądku.
Trudno przeoczyć ten fakt, ponieważ w ogóle pokazywała się na portalu. Oczywiście można mówić, że zaglądała do innych miejsc. Ale, po mojej ostatniej z nią sprzeczce, niewiele ją może tłumaczyć. Złośliwość, albo głupota. Nawet, jeśli nie jest zbyt mądra, ja stawiam na to pierwsze. I mam powody do stawiania na złośliwość.
Miejsce i wybrany czas na sprowokowanie zatargu, dobitnie świadczy o chęci jego wywołania. Mogłem uniknąć zatargu, nie chcąc żartem rozładowywać narastającego napięcia, ale.... No właśnie. Ustępstwo w dowolnej formie, w protej linii, utwierdza ją w przypisywaniu sobie, jakiejś wyższości, czy szczególnych praw. Żart okazał się błędem z mojej strony.
Próba pokazania poważniejszego problemu odsłoniła prawdziwy charakter intrygantki. Zacietrzewienie i chęć dokopania mi, pozbawiły ją resztek rozsądku.
Ten temat niedługo się skończy.
OdpowiedzUsuń