sobota, 3 maja 2014

TRENING CZYNI MISTRZA?

Na pewnym portalu, zobaczyłem zdjęcie torta. Tort przygotowano na przyjęcie komunijne. Świadczą o tym ozdoby nałożone na torcie. Napis nad zdjęciem, był taki sam, jak tytuł tego wpisu, ale bez znaku zapytania. Patrzyłem na to zdjęcie z mieszanymi uczuciami. Elementy zdobiące tort, były pięknie wykonane, co wcale nie oznacza, że pasowały do całości.  Począwszy od niekoniecznie pasujących do torta dekoracji, po drodze do mającej nastąpić uroczystości zadałem sobie jeszcze kilka pytań. Każdy z nas, kiedyś robi coś pierwszy raz. Także kiedyś pierwszy raz przystępuje się do komunii. O ile opłatek daje się połknąć na raz, o tyle, nie da się tego uczynić z tortem. Chyba, że ktoś robi treningi z zajadaniu torta. Obawiam się, że najpiękniej wyglądający tort, może doprowadzić do niezbyt pięknie wyglądających skutków, spałaszowania torta solo! Nie sądzę, aby tortem nikogo nie poczęstowano. Przecież gosposia ma okazję pochwalić się swoim wyrobem. Za żadne grzechy świata, nie potrafię się w torcie doszukać czegokolwiek religijnego. Innowiercy i ateiści, też zajadają torty. Okazje też inne bywają i jest ich sporo. Różne też mogą być treningi i różne mistrzostwa. Niekoniecznie religijne.
 

    
   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz