niedziela, 1 stycznia 2023

Sklep nieczynny. Zapraszamy...

 Od paru dni, a chyba nawet ponad tygodnia, nie widziałem w tym sklepie jego szefowej. To jeszcze nie zwróciło mojej uwagi, ani coraz częstsze braki rozmaitych asortymentów towaru. I nawet powrót papierosów na półki mógłby zmylić niejednego. Zdawałem sobie sprawę z tego, że jest to wynik problemów finansowych, który trudno pokonać. Postawienie molochów typu Biedronka, musiało wpłynąć niekorzystnie na ruch w sklepie. Zatem zmniejszył się utarg i zysk od niego.

Pomimo tych obserwacji, nie podejrzewałem jak bardzo jest źle. Nie spodziewałem się ani przez moment, że na koniec roku dojdzie do likwidacji tego sklepu. Smutno mi, kiedy myślę o ekspedientkach tracących pracę i także dlatego, że miałem tu blisko, a w tym sklepie były towary, których nie widziałem u konkurencji. Mieli podobne, od innych producentów i z innych hurtowni, ale nie takie, jakie mi odpowiadały.

Smutno mi i z tego powodu, że likwidacja tego sklepu, odbije się także niekorzystnie na dostawcach towaru i jego rodzimych, lokalnych producentach. A na dodatek świadomość, że z tego skorzystają spółki z obcym kapitałem, mój smutek czyni większym. Mechanizm upadku tego sklepu według mnie wygląda tak: zmniejszony ruch w sklepie to wydłużony czas zbycia towarów, które trzeba będzie nabyć po nowej, wyższej cenie. 

Teraz, za taką samą ilość towaru, trzeba będzie więcej zapłacić niż wpłynęło ze sprzedania poprzedniej partii takiego towaru, albo nabyć go odpowiednio mniej, żeby pozostało na konieczne opłaty i na jakiś czas odsunąć ten przykry moment. Tak zamyka się błędne koło, co nie może dobrze wróżyć drobnym przedsiębiorcom. Molochy - zagraniczny kapitał wzbogaci się na takich niepowodzeniach i więcej pieniędzy wywiezie z Polski.  

Dziś pojawiło się zaproszenie do innego sklepu, a okna zamkniętego zaklejono pakunkowym papierem. Kiedy napisałem o tym smutnym wydarzeniu, zastanawiam się ile takich zdarzeń ma aktualnie miejsce w Polsce nieudolnie zarządzanej przez rzekomo dobrą zmianę.         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz