poniedziałek, 9 lutego 2026

Porady związane z posługiwaniem się telefonami komórkowymi. Łapki i suby.

 Od znajomego dowiedziałem się o profilu udzielającego porad dotyczących posługiwaniem się smartfonami i inaczej nazywanymi urządzeniami, które już dawno wykroczyły poza zwykłe umożliwianie rozmów. Ów profil (zakładam, że takich doradców jest sporo) znajduje się na You Tube. Ten sam użytkownik ma konto na Facebooku i może nie tylko tam. Dlaczego mnie to zaciekawiło? Choćby dlatego, że ja nie mogę udzielać porad w tak szerokim zakresie i musiałbym się ograniczyć do jednej marki i jednego modelu, który pewnie nie jest u nas zbyt popularny.

Drugim powodem jest to, że nie grzebię w menu nawet tego telefonu, który posiadam, bo nie mam takiej potrzeby. Konieczność ograniczenia się do jednej marki i jednego modelu znaczy, że nie mam dostępu do innym marek i modeli, co umożliwiłoby mi poznanie ich i udzielania porad. Ten warunek prowadzący konta doradzające spełniają. Może na tym zarabiają, może to tylko ich pasja. Temu się nie przyglądałem. Mnie ich porady nie są potrzebne. Obejrzałem ich filmiki i okazało się, że to, co mogę zastosować z ich porad do swojego sprzętu, sam stosuję od dawna.  

Co mnie irytuje w tych i nie tylko w tych poradnikach, bo także we wszelkich innych? Czymś mocno mnie irytującym jest domaganie się łapek, subskrybowania i komentowania. Zajmuje to niepotrzebnie czas i w moim przypadku niemal na 100% gwarantuje brak suba i łapki oraz niewielkie szanse na otrzymanie mojego komentarza. Jednak moje osobiste podejście do tego, nie ma żadnego znaczenia dla poruszonego tematu. Wspomniałem o tym, bo wyścig szczurów mnie nie bawi. Na jakimś kanale usłyszałem uzasadnienie domagania się całego zestawu, czyli łapek, subów  komentarzy. To ułatwia im powiększanie zasięgów i także może mieć wpływ na ich realne dochody.

W moim przekonaniu wiąże się to z uzależnianiem ludzi od smartfonów i innych rozrywek za pomocą tych urządzeń (również pozostałych zabawek), czego skutki można obserwować codziennie w wielu miejscach publicznych. Np. w restauracjach; rodzina przy stoliku, a każdy ma oczy wlepione w swój telefon i może nawet „rozmawiają” ze sobą za pomocą Facebooka, albo innego serwisu umożliwiającego takie manewry. Komuś to służy i pewnie wrócę jeszcze do tego tematu.        

niedziela, 20 kwietnia 2025

Lokalizacja.

 Mój znajomy uważa, że ma mieszkanie w bardzo dobrej lokalizacji, bo ma blisko do centrum miasta. Racji w tym jest tyle, ile odległości do tego centrum, czyli niewiele. Pomimo, że mam dalej do centrum, to mam lepszą lokalizację od niego. Kilka sklepów jest znacznie bliżej, niż on ma do centrum miasta, a nie ma do żadnego sklepu tak blisko, jak mam ja! Jednak ta różnica na korzyść mojej lokalizacji straciła już sporo ze swej dawnej przewagi.

Obecnie w pobliżu funkcjonują cztery sklepy z żywnością i jeden to kwiaciarnia. A wcześniej były trzy kioski z prasą i trzy małe sklepiki spożywcze więcej. Był nawet sklep nocny, ale przemiany załatwiły go na cacy. Tam, gdzie mieszka znajomy, nie ma gdzie postawić choćby małego sklepiku, czy kiosku. Chyba, że na miejscu usuniętych garaży. I kto kropki chciałby pozbyć się garażu? 

Osiedle na którym mieszkam jest lepiej zaplanowane, choć też wtedy nie zakładano tego, że prawie w każdej rodzinie będzie co najmniej po jednym samochodzie. Jest pewien problem z niedogodnością ruchu, bo drogi osiedlowe są za wąskie dla obecnych potrzeb. I gdybym chciał prowadzić jakąś działalność usługową, nadal moja lokalizacja byłaby zdecydowanie lepsza.  

piątek, 8 listopada 2024

Coś o zdjęciach.

 Lubię robić zdjęcia. Najczęściej robię je w warunkach zastanych. Inni nazywają to zastanym światłem, ale dla mnie to określenie jest wybrakowane. Światło zastane mamy zawsze jakieś, a do tego warto pamiętać o wietrze, będącym nierzadko utrudnieniem. Niedawno w opisie pod zdjęciem, znalazłem coś co mnie nieco zaskoczyło. Nie to, że ktoś planuje zrobić jakąś fotkę i nie to, że planuje je robić w określonych warunkach i podpiera się jakąś nieznaną mi apką. To jeszcze za mało, abym był choć trochę zaskoczony.

Okazało się, że nawet przy takim zaplanowaniu, rezultaty są bardzo dalekie od takich, jakich bym się po tych przygotowaniach spodziewał i oczekiwał. Fotki są nadal przeciętne, niektóre z błędami w kadrowaniu. Jednak nie są to kicze, jakie publikuje wielu pstrykaczy. Wyglądają na mogące się stać dokumentem po upływie dość długiego czasu. Ale jedna rzecz zastanawia mnie, bo kiedyś przy innej okazji starałem się rozszyfrować coś podobnego.

Już samo zaplanowanie zrobienia określonego rodzaju zdjęć wymaga od planującego potrzebnej wiedzy i czasu! Właśnie czasu, aby w tym miejscu pojawić się wtedy, kiedy będzie mógł zrealizować swój zamiar w odpowiadających mu warunkach. Właśnie posiadanie czasu w potrzebnym momencie, jest czymś, czym nie każdy dysponuje. Nie mogę się pochwalić możliwościami takiego dysponowania czasem.      

poniedziałek, 14 października 2024

Jeden punkt usługowy mniej.

 Trudno mi ocenić z jakiego powodu punkt został zamknięty. Powód, powodem, a punktu usługowego nie ma. Już w tej branży pozostał do dyspozycji tylko jeden punkt, któremu raczej nie powierzyłbym swego sprzętu do naprawy. Choć w zamkniętym też nie, ale wydaje mi się, że właściciel zamkniętego sklepu jest lepszym fachowcem. Jakoś tak, ze trzy, może cztery lata temu, obawiał się, że jego punkt nie przetrwa. 

Na ile słuszne były jego obawy, musiałbym szczegółowo poznać jego sytuację, którą wówczas pogorszono nie z jego winy. Ale pogorszono sytuację wielu innym i nielicznym polepszono. Nie wykluczam tego, że on od jakiegoś czasu przygotowywał się do zamknięcia sklepu, już mając na oku coś innego i może lepszego.

 

wtorek, 6 sierpnia 2024

Omacnica spichrzanka.

 Nie wiadomo dlaczego, nazwano ją molem spożywczym. Przecież to nie jest jadalny wyrób, a przymiotnik spożywczy jest nieprawidłowo użyty. Wolałbym określenie mól kuchenny. Takich nieproszonych gości bardzo trudno się pozbyć. Za to wcale nie trzeba ich zapraszać. Można je przynieść ze sklepu spożywczego, wpuścić je wietrząc mieszkanie, czy też wchodząc, do domu, albo z domu wychodząc. Wlecą mając możliwość w poszukiwaniu miejsca do złożenia jaj w produktach żywnościowych. 

Na pułapkach na mole Bros, widnieje zalecenie stosowania pułapek we wszystkich szafkach i szufladach, w których przechowywana jest żywność: mąka, ryż, płatki śniadaniowe, suche owoce, ciastka, pokarm dla zwierząt. Można wybrać pułapki wabiące zarówno samice jak też samce. Niezależnie od zastosowania pułapek na mole, należy żywność trzymać w opakowaniu szczelnie zamkniętym. 


wtorek, 2 stycznia 2024

Zagadkowe wydarzenia...

 Był sobie kiedyś przyjemny barek, z miłą obsługą i smacznymi daniami. Był sobie długo, ale na niego też przyszła kolej niebycia. Jak na to patrzę, robi mi się smutno. Ale to akurat jest nieistotne. Ciekawe jest dla mnie to, co spowodowało zamknięcie baru. Najpierw zapadł na zdrowiu jego właściciel, co poskutkowało kłopotami z zaopatrzeniem. W jakiś czas po tym wydarzeniu, barek przejął ktoś inny i dalej nawet dobrze bar funkcjonował.

Dokonano inwestycji zmieniającej wnętrze baru i także na zewnątrz wykonano trochę prac poprawiających wizualną atrakcyjność baru. Po roku 2020 ten bar działał normalnie, a to znaczy, że przetrwał kryzys i coś innego przyczyniło się do jego zamknięcia. Czy kolejny raz doszło do zmiany właściciela? Dziś podszedłem popatrzeć z bliska.

Znikł szyld ze znaną mi nazwą baru. Za to pojawiła się inna nazwa, ale już nierzucająca się w oczy i informacje odsyłające do innych punktów zapewne tego samego właściciela, lub wspólników. Wewnątrz są tylko puste stoliki, okna bez firanek i pod ścianą kilka pudełek z talerzami. I już słoiki z przetworami stojące na stolikach też są tylko historią.

wtorek, 6 czerwca 2023

Rzadko piszę o polityce, ale czasem nie wytrzymuję.

 Czasem nie można znieść spokojnie bredni wydalanych przez politykierów i wtórujących im kłamkarzy. I wtedy postanawiam coś skrobnąć. Tym razem poirytowali mnie trolle, które są pozbawione ambicji i rozsądku. Politykierskie chamstwo objawia się pogróżkami wobec swych przeciwników politycznych i rzucaniem epitetów. To wystarczy, żeby takich ludzi nie poprzeć w żaden sposób.  

Trolle nie tolerują prawdy, która nie pasuje do ich urojeń, bo to chyba jest najdelikatniejsze określenie faktycznego stanu świadomości trolli. Na przykład w jednym miejscu nie spodobała się moja krytyka kierowania gróźb i epitetów w stronę rządzących. W innym poddałem krytyce durnowaty pomysł z komisją do badań wpływów rosyjskich.

Oczywiście jest to idiotyczne polowanie rządzących na przeciwników politycznych, choćby dlatego, że z chwilą utraty władzy, sami będą się musieli zmierzyć z zarzutami w tym stylu. Jednak nie tylko z tym, gdyż ten pomysł można poszerzyć o badania obcych wpływów w ogóle i podejmowania szkodliwych dla kraju, a korzystnych decyzji dla obcych. 

Tak też nie przechodzi poparcie dla działań obecnie rządzącego obozu i ich opozycji też. Wracając do badań wpływu rosyjskiego tej komisji pojawia się pytanie o to, dlaczego akurat mają być badane wpływy rosyjskie, a nie żadne inne. A tym innym należy się przyjrzeć równie uważnie, albo i bardziej. A najuważniej rządzącym pod kątem reprezentowania cudzych interesów kosztem własnych obywateli. Bez wyjątku.